Zaznacz stronę

Darko Jevtić to jeden z czołowych pomocników Ekstraklasy. Jednak statystyki pokazują spory regres w jego grze. Liczby podpowiadają też przyczyny słabszej formy lechity.

Statystyki Darko Jevticia z roku na rok są coraz słabsze. W sezonie 2015/16 notował średnio 3,69 strzału i 2,27 kluczowego podania (takiego, po którym pada strzał), uzupełniając to 2,29 wprowadzeniami piłki w strefę niebezpieczną dla rywala (DC, deep completition) (wszystkie miary w przeliczeniu na 90 minut gry zawodnika). Takie miary plasowały go w czubie zawodników ofensywnych grających w Ekstraklasie. Wykres poniżej pokazuje jak zmieniły się jego wyniki: jest gorzej, zdecydowanie. Pogorszenie jest wyraźne.

Przyczyna – ustawienie?
Jedną z przyczyn może być zmiana ustawienia. Gdy Jevtić gra jako środkowy ofensywny pomocnik, notuje (w ostatnich trzech sezonach) średnio 3,08 strzału i 2,91 kluczowego podania na 90 minut. Gdy gra jako boczny pomocnik, jego statystyki obniżają się do odpowiednio 2,45 i 2,04. Od 2016/17 w środku pola Lecha częściej grał Radosław Majewski. Jego statystyki w pierwszym sezonie w Poznaniu są nieco słabsze od tych, jakie rok wcześniej zanotował Jevtić (strzały: 3,25, kluczowe podania: 2,58; wejścia w strefę niebezpieczną: 2,12), zaś w ostatnim sezonie zanotował podobny do Szwajcara z serbskimi korzeniami regres (odpowiednio S: 2,08; KP: 1,96; DC: 1,29). Sprowadzenie Majewskiego nie poprawiło wyraźnie gry „Kolejorza”, a może być ilustracją powiedzenia o dwóch grzybach w barszczu.

Przyczyna – partnerzy?
Przyczyn regresu kreatywnych pomocników Lecha można poszukać także u ich partnerów. W sezonie 2016/17, podobnie jak rok wcześniej, w Lechu grało trzech zawodników, którzy notowali średnio ponad 3 kontakty z piłką w polu karnym rywala. Latem 2017 r. wszyscy oni (Robak, Kownacki, Pawłowski) odeszli z klubu. Samo ich odejście nie jest niczym niezwykłym, pytanie kim ich zastąpiono. Otóż z ofensywnych zawodników sprowadzonych poprzedniego lata tylko jeden w obu poprzedzających sezonach notował ponad 3 kontakty w polu karnym rywali: Christian Gytkjaer. I tylko on spośród regularnie grających w ostatnim sezonie zawodników Lecha przekroczył ten pułap. Tymczasem pomoc rozumiana jako maszyna do wprowadzania piłek w strefę niebezpieczną dla rywala musi tam mieć dobrych odbiorców. Liczby wskazują, że tego w Lechu zabrakło. Liczba wejść w tę strefę spadła do 251 w porównaniu z 322 i 343 odpowiednio dwa i jeden sezon wcześniej. Podobną zapaść pokazują miary expected goals dla Lecha – ok. 15 bramek mniej niż w poprzednim sezonie. Poznański klub zajął to samo miejsce, ale liczby pokazują wyraźne pogorszenie jakości gry „Kolejorza”. Rozpoczynający się sezon pokaże, czy ruchy transferowe Lecha (odejście Majewskiego, przyjście Tiby i Amarala) pozwolą Jevticiowi na nowo rozwinąć skrzydła, a Lechowi poprawić grę i wyniki.

Źródło danych: Wyscout, EkstraStats.

~ Filip Dutkowski
fot. Marcin Łagowski